sobota, 5 stycznia 2013

Farmers Market

Dostęp do swieżych warzyw, owoców czy ryb jest ważny w procesie zadomowiania się. W Santiago mieszkąjąc przy Santa Isabel - targ miałam za rogiem bloku (czynny w piątki) w kolejnym - przy Santa Maria - do Mercado Central było rzut beretem. Więc tu w Londynie też zaczęłam szukać takiego miejsca. Okazało się, że w każdą sobotę działa Notting Hill Farmers Market.
Dziś trochę za późno się wybrałam bo nie było już dużego wyboru mięsa, część stoisk była już poskładana ale udało mi się kupić smacznie wyglądający chleb z    http://www.celticbakers.co.uk, sok jabłkowo-buraczany i trochę warzyw.
Z miłym zaskoczeniem znalazłam też tarty chrzan w słoiku. Bez zbędnych dodatków - taki jak lubię.
Miła atmosfera może nie tak gwarna jak na Starym Kleparzu czy Mercado ale to może kwestia skali.
Ten targ koło nas jest naprawdę niewielki i prowizoryczny (jest czynny tylko przez cztery godziny, raz  w tygodniu) ale takie zakupy są dużo przyjemniejsze niż te robione w lokalnym Tesco czy w Whole Foods.  Na zdjęciu chleb  z Celtic Bakers - jeszcze przed degustacją.


Brak komentarzy: