środa, 25 września 2013

Okra



Okra (kingombo, gumbo) is also known as "ladies' fingers" because of its shape. Originally from Africa is widely used in Caribbean or Indian cuisine.

This cute veggie is really good for thicken soup or stew because of edible seeds that release a sticky liquid during  the cooking.  Can be fried (with egg and breadcrumbs) and pickled.





wtorek, 9 kwietnia 2013

Wiosenne okno

Bazylia, sałata, tymianek i rzeżucha.
Poza kadrem jeszcze pietruszka i lawenda
Od razu robi się słonecznej z taką dawką witamin.

sobota, 26 stycznia 2013

Notting Hill farmers market

Słoneczny poranek i kubek gorącego soku jabłkowego na targu


niedziela, 13 stycznia 2013

Montparnasse Cafe


Leniwe południe z książką, kawą i migdałowym croissantem w moim ulubionym Montparnasse Cafe.
Kawiarnię prowadzą młodzi, wyluzowani Francuzi. Miejsce sympatyczne, bez zadęcia przyciągające jak magnes a do tego pyszna Café au lait czyli café con leche albo po prostu biała kawa :)






Wątróbka a Kuba Rozpruwacz

Wolę się nie zastanawiać jaki ma związek moje zagłębienie się (!!) w temat Kuby Rozpruwacza a wielką chęć zjedzenia smażonej wątróbki.
Niestety nie znalazłam wątróbek drobiowych (znanych i lubianych) i będę próbowała swoich sił z wątrobą wołową. Teraz moczy się w soku z 3 cytryn. Dam jej godzinę i potem do smażenia
w majeranku, z pieprzem cytrynowym, cebulą....
Mam nadzieję, że marynowanie w cytrynie ładnie ją skruszy.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

kwas buraczany

Dziś jeszcze trochę niewyraźny bo postawiony w sobotę ale już około czwartku -piątku będzie dobry do picia. Prawdziwy, domowy kwas buraczany. Bez niego barszcz, nie jest barszczem.
Najzdrowszy sok na zimę. Niech się wszystkie pomarańcze i cytryny schowają :)

sobota, 5 stycznia 2013

Cyklameny

W Chile, Argentynie teraz jest środek lata. W Polsce normalna zima a tu coś nieokreślone.... 
Żeby dodać kolorów widokowi z okna posadziłam cyklameny. W ostrych, intensywnych kolorach.
Teraz mogę spokojnie czekać na wiosnę.  

Farmers Market

Dostęp do swieżych warzyw, owoców czy ryb jest ważny w procesie zadomowiania się. W Santiago mieszkąjąc przy Santa Isabel - targ miałam za rogiem bloku (czynny w piątki) w kolejnym - przy Santa Maria - do Mercado Central było rzut beretem. Więc tu w Londynie też zaczęłam szukać takiego miejsca. Okazało się, że w każdą sobotę działa Notting Hill Farmers Market.
Dziś trochę za późno się wybrałam bo nie było już dużego wyboru mięsa, część stoisk była już poskładana ale udało mi się kupić smacznie wyglądający chleb z    http://www.celticbakers.co.uk, sok jabłkowo-buraczany i trochę warzyw.
Z miłym zaskoczeniem znalazłam też tarty chrzan w słoiku. Bez zbędnych dodatków - taki jak lubię.
Miła atmosfera może nie tak gwarna jak na Starym Kleparzu czy Mercado ale to może kwestia skali.
Ten targ koło nas jest naprawdę niewielki i prowizoryczny (jest czynny tylko przez cztery godziny, raz  w tygodniu) ale takie zakupy są dużo przyjemniejsze niż te robione w lokalnym Tesco czy w Whole Foods.  Na zdjęciu chleb  z Celtic Bakers - jeszcze przed degustacją.


piątek, 4 stycznia 2013

Wszystkiego słodkiego w 2013 roku!

To ważne, żeby Nowy Rok dobrze zacząć. Najlepiej jak od czegoś słodkiego. Jeśli do tego tym słodkim są truskawki....albo sernik. Do tego jeszcze tylko kawa i dobra książka i cudowny początek Roku jest.