środa, 27 czerwca 2012

niedzielne śniadanie

Uwielbiam wygrzewać się w słońcu w niedzielne leniwe popołudnia. Kawa w Cafe de Museo przy Lastarri, prosto po mszy, poranna - popołudniowa i śniadanie. Cieniutki placek pizzowy - połączenie calzone, tortilli z cudownym nadzieniem- serrano, szpinak i ser. Szkoda tylko, że ktoś wpadł na genialny pomysł dodać jeszcze do środka potwornie słony sos pomidorowy. Grr- dlaczego oni tyle solą????
Z tego wszystkiego posłodziłam sobie kawę, czego nigdy nie robię.

Brak komentarzy: