sobota, 5 maja 2012

krwawy byk

Grzechem byłoby będąc w Ameryce Południowej nie jeść wołowiny argentyńskiej. Grzechem byłoby również nie pić chilijskiego wina.  Najlepszym rozwiązaniem jest jednak połączyć te dwie rzeczy.
Tak powstał krwawy był - wołowina w czerwonym winie
Wołowinę kroimy w kostkę i podsmażamy na ostrym ogniu. Wołowinę dusimy na średniu, od czasu do czasu uzupełniając czerwonym winem. Wszystko powinno trwać ok godziny...
W międzyczasie kroimy cebulę w pióra.
Na osobnej patelni karmelizujemy cukier (2-3 łyżki cukru, z łyżeczką wody prażymy) Jak już cukier zacznie się rumienić zalewamy czerwonym winem (jeden chlust)
Do drugiej patelni z cukrem i winem wrzucamy pokrojoną cebulę i dusimy przez około 15 minut.
Jak już wołowina z pierwszej patelni będzie prawie gotowa, wrzucamy do niej cebulę z karmelem i winem. Całość dusimy do czasu, aż wołowina będzie zupełnie miękka. Doprawiamy pieprzem i odrobiną soli.
Ja lubię mięsa bardziej przegryzione. Wołowinę studzimy, wrzucamy do lodówki, a na następny dzień jeszcze trochę dusimy.

Lubię smak lekko słodkawego mięsa...ale najlepszy w tej potrawie jest sos - pachnący mięsem, karmelowo-winny sos.

Do tej potrawy użyłam Cabernet Sauvignon ale może być również inne wytrawne czerwone wino, które lubicie


Brak komentarzy: