niedziela, 12 lutego 2012

Terremoto - czyli chilijskie trzęsienie ziemi

Zabiło mnie prawie...
Dziwnie wyglądający, pyszny i zabójczy drink, który jest jednym z typowych napojów w Chile.
Rzeczywiście po wypiciu nawet jednego (zwłaszcza w upalny dzień) czuje się  jak w trakcie trzęsienia ziemi.
Drink składa się z Pipeno (taniego, młodego wina z kiepskich winogron) lodów ananasowych, grenadiny,
i rumu lub brendy.
Słodki drink ale nie w stylu kolorowych drinków z palemką....
Dla mnie to fajny napój na koniec dla...dla niektórych hmm zamiast soku czy coli do lunchu:)

3 komentarze:

Yume pisze...

O, brzmi apetycznie :)

mokugomi pisze...

możesz wypróbować - biale tanie wino - chyba najlepiej z kartonu, odrobina grenadiny ale podobno może też być agnostura, lody ananasowe albo brzoskwiniowe i torchę podłej brandy :)

Yume pisze...

Rany, a myśmy się właśnie jednej brandy pozbyli. Jak zawsze. Pozbywa się rzeczy jakieś trzy tygodnie przed tym, kiedy okazują potrzebne. Albo tydzień. Dziękuję jednak za przepis. Może przy jakiejś okazji się uda.