piątek, 27 stycznia 2012

Chile czyli wino

Kończy się powoli drugi tydzień w Chile, i powinnam już w końcu napisać coś o tutejszym jedzeniu i piciu.
Jeśli Chile to przede wszystkim wino i owoce. Teraz jest tu pełnia lata więc awocado, arbuzy, melony, czereśnie, śliwki, nektarynki, itd...
Wina testujemy różne. Zaczęliśmy od tych znanych z Europy - pewniaków smakowych by teraz przejść do ekperymentów z nieznanymi nam winami.
Wczorajsze znalezisko winiarskie Bodega Andina i  Cabernet Sauvignion z Carmenere. Winiarnia niewielka ale z aspiracjami. Wino które wybraliśmy(2010) ciężkie i mocne ale o bardzo rozbudowanym smaku....Zapach mógłby być pełniejszy...mniej alkoholowy ale to naprawdę dobrze zapowiadające się wino.

http://www.bodegandina.cl/

Brak komentarzy: