wtorek, 23 sierpnia 2011

Zupa owocowa czyli smaki dzieciństwa

Upał, lodowata woda w basenie, zapach skoszonej trawy i smak zupy owocowej z płatkami kukurydzianymi.....
Mogę zjeść jej dowolną ilość....jest lekka, zdrowa i poprawiająca nastrój.
W zasadzie każdy owoc nadaje się do zupy. Mi została duża porcja pokrojonych owoców z sobotniej uczty gofrowej. Były więc maliny, jeżyny, gruszki, banany, śliwki, winogrona i nektarynki.
Owoce wystarczy ugotować, zmiksować blenderem i teraz zostaje tylko i aż - doprawianie.
Ja lubię z dodatkiem śmietany, cukru (słodko-kwaskowata jest najlepsza) podobno można dodać imbir czy kardamon a nawet ocet balsamiczny. Babcia doprawiała chyba tylko cukrem i śmietaną....może cynamonem... Dziś zrobię kilka wariantów do degustacji.
W końcu mamy lato więc zupa owocowa musi być

Brak komentarzy: