sobota, 30 lipca 2011

Prezent

Dostaliśmy taki uśmiechnięty pasztet warzywny z okazji rocznicy ślubu od moich rodziców (wypiek mamy oczywiście:) Prawda, że jest super?
Nie powiem, że szkoda było jeść...bo było warto jeść...
już połowa w trakcie trawienia...a druga kusi uśmiechem do skończenia jeszcze dziś:)
Mniam
Dziękujemy Mamuś! :)

Brak komentarzy: