niedziela, 26 czerwca 2011

powiew Sycylii

Gustowi kulinarnemu Pana W. Nowickiego wierzę bezgranicznie. Nigdy nie zawiodłam się na jego opinii więc dziś poszliśmy wypróbować polecane przez niego lody na ul Sławkowskiej.
Prowadzone przez rodowitych Sycylijczyków Katane to kolejne wspaniałe lody w Krakowie.
Na Sycylii nigdy nie byłam ale śmiało mogę powiedzieć, że lody są naprawdę wyśmienite - mogą być z dowolnego miejsca na ziemi i nie zmieni to faktu, że są najlepsze. Czekolada....to poezja... to tabliczka gorzkiej czekolady w jednej porcji....Panie Wojciechu, zapomniał Pan wspomnieć o czekoladowych... ich nie można przeoczyć!
Jogurtowe... kawowe...truskawkowe....może jedynie pistacjowo-migdałowe - trochę za mało migdałowe...
Miejsce wystrojem nie powala ale to nie o to  chodzi... Właściciele nadrabiają za wystrój.
Oczywiście za nami ustawiła się wielka kolejka, chociaż jak wchodziliśmy było pusto:)
Lody do tanich nie należą ale są warte tej ceny...
Najchętniej już jutro bym tam wróciła na podwójną porcję czekoladowych....ale obawiam się, że w przypadku tych lodów za łatwo o nałóg, który może być zgubny dla figury:))

Brak komentarzy: