niedziela, 26 czerwca 2011

Polskie jadło

Mojemu mężowi zamarzyły się dziś pierogi z Chłopskiego jadła...a że właściciel się zmienił to zawędrowaliśmy do nowej sieci restauracji Pana Kościuszki - Polskie jadło.
Wystrój  podobny - ludowo-nieokreślony, muzyka góralska - jednym słowem esencja polskości dla turysty.
Ale skoro pierogi mają takie dobre to ok...........
Złożyliśmy zamówienie i czekając dostaliśmy dwie pajdy chleba i smalec aż bursztynowy od ilości skwarek. Pyszne czekadełko zaostrzyło apetyt i jak przyszły zupy (o pięknej nazwie- defilada zup polskich) poczułam się lekko rozczarowana. Cztery polskie zupy w maleńkich miseczkach, tak, żeby turysta mógł skosztować wszystkiego i następnym razem wybrać już ulubioną. Hmm ja gdyby była turystką to po tej próbce bym nie wybrała żadnej i pozostała przy chlebie ze smalcem. Wszystkie niby były ok ale każdej czegoś brakowało. Barszcz za słodki a jedyny wyczuwalny kwas to ewidentnie kwasek cytrynowy (tak się wigilijnego barszczu nie robi!) To co ratowało barszcz to uszko...uszko było idealne.
Żur byłby ok gdyby nie zagęstnik( mąka ziemniaczana dała kisielowatą konsystencję). Kwaśnica byłaby naprawdę idealna (mimo, że nie jestem zwolenniczką tej zupy) gdyby nie mocny posmak maggi. Maggi to mogę w zupie wybaczyć mojemu tacie bo jest architektem ale nie kucharzowi Polskiego jadła!!!
i na koniec biała zupa... No dobra może jest tradycyjna, ale taka ni to z szynką, ni to z koperkiem... a może to nadmiar śmietany....?nie zachęca do polskiej kuchni.
Zup nie było dużo więc można było przeboleć te bądź, co bądź niewielkie uchybienia....
Pierogi ze śliwkami były naprawdę dobre i żałuję, że swoją porcję zjadłam na początku bo pierogi z mięsem zabiły to miłe wspomnienie.... Dziwne to mięso w nich było...nie potrafiłam określić pochodzenia tego dziwnego smaku w farszu....
Za to z kapustą i grzybami - pycha no i ruskie, całkiem całkiem ale....
Ogólnie pozytywnie ale bez szału, jakby to mój kolega powiedział.
A skoro bez szału to nie warto powtarzać, w końcu tyle jest starych i nowych kuchni do wypróbowania..nie tylko w Krakowie:)

Brak komentarzy: