wtorek, 5 kwietnia 2011

cukinia

Jako dodatek do makaronu, samodzielna przekąska, na kanapkę...
Smażona z cebulką, czosnkiem, suszonymi pomidorami i słonecznikiem - cukinia.
Odrobina pieprzu, soli i ziół prowansalskich i można jeść:)

urodzinowa Mattarta

Zdążyłam upiec prezent mężowi - tuż po północy tarta gruszkowa z pięknie wyrośniętą kołderką bezową była gotowa do jedzenia.
Spód do tarty zrobiłam co prawda kruchy - ale trochę inny - z mąki pełnoziarnistej - i chyba nie zaszkodziło to ciastu jakoś szczególnie....
Na maśle obsmażyłam pokrojone w ósemki gruszki a w międzyczasie mój śliczny czerwony pomocnik ubijał pianę z 3 białek i cukru (ilość - hmm "na oko" )
Trochę się bałam, że gruszki (bardzo soczyste były) za bardzo rozmiękczą spód więc ciasto podpiekłam wcześniej (15 minut to chyba było). Potem już tylko trzeba było wyłożyć na cieście gruszki, 2 pokrojone w drobną kostkę krówki (tak, takie dobre, kruche krówki) a całość przykryć pianą.
Ponieważ nie miałam za dużo czasu, ciasto w całości piekłam ok 25-30 minut w temperaturze 180C ale ze względu na bezę przydałoby się obniżyć temperaturę do 160C i piec z 45 minut...może nawet dłużej??
Ponieważ nie piekłam ciasta dużych rozmiarów wystarczyło na 4 kawałki - słodkiego, gorącego deseru.
Nie było sensu, żeby czekać aż ostygnie.