piątek, 26 listopada 2010

Na dobranoc

Peeling z kawy i ciasto czekoladowe.

czwartek, 18 listopada 2010

Łosoś od cioci Ewy

Podczas wizyty u cioci Ewy i wujka Józia jadłam wspaniałego łososia
Pieczony na parze...delikatny ale cały sekret tkwi przy przyprawach.
Ładne kawałki fileta z łososia marynujemy w zalewie składającej się z oliwy, startej skórki pomarańczowej i soli ziołowej. Ciocia Ewa miała taką amerykańską mieszankę...Na pewno były tak sól, rozmaryn, bazylia? chyba też pieprz...
W marynacie łososia trzymamy kilka- kilkanaście godzin.
Łososia pieczemy na parze ale myślę, że w piekarniku z rozrzuconymi kostkami lodu na dnie..
Ok 15 minut wystarczy, żeby ryba była delikatna ugotowana ale nie rozgotowana.
Marynata z oliwy sprawia, że nie jest to zwykła ryba gotowana na parze...ale wspaniale pachnący łosoś.
Przepis w podziękowaniu dla cioci Ewy( nazywanej przez Babcię Anię Ewusią :)
z dedykacją dla Reginy i tego małego pożeracza ryb:)

środa, 17 listopada 2010

test nowej pizzy

Testuję nowy przepis na pizzę. Znaleziony na głównej stronie gazeta.pl
Oczywiście z lekką modyfikacją

400 g mąki
25 g drożdży
4 łyżki oliwy z oliwek
sól 1 łyżeczka
ciepła woda

Rozrabiamy drożdże w 5 łyżkach mąki, 2 łyżkach wody z dodatkiem soli. Z tych składników formujemy ciasto i zostawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu na ok 20 minut.
Resztę mąki, oliwę i 1,5 szklanki wody wyrabiamy z wyrośniętym zaczynem.
Z ciasta formujemy kulę i zostawiamy do wyrośnięcia na ok 80 minut.
Jeśli ciasto jest zbyt lejące oczywiście dodajemy mąki.
Z ciasta formujemy placek i smarujemy wierzch oliwą.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 230 C do ładnego zrumienienia.
W zależności od dodatków na pizzy od 15 do 30 minut.

Pizza wyszła średnio ale to wszystko przez ten kiepski dzień.
Ciasto będę testować dalej:)

poniedziałek, 15 listopada 2010

pomysł na żółtka

Co zrobić kiedy zostanie za dużo żółtek?
Może kruche ciasto?
Tym razem z innego przepisu
2 szklanki mąki
kostka margaryny Kasi
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 żółtek
cukier waniliowy
dwie łyżki cukru pudru

Zagniatamy, wykrawamy i pieczemy

Bezy kokosowe

Niestety wszystkie bezy zniknęły wczoraj i nie zdążyłam zrobić zdjęcia nawet telefonem.
Za to mogę podać ten dziecinnie prosty przepis na "coś słodkiego"

4 białka
10 łyżek cukru (może być więcej)
łyżeczka esencji waniliowej
20-25 dag wiórek kokosowych

piekarnik nagrzewamy do temperatury 130-140C
białka z cukrem ubijamy na sztywną masę, pod koniec ubijanie dodajemy esencję waniliową
Sztywną pianę delikatnie mieszamy z kokosem.
Nakładamy na natłuszczoną blachę albo łyżką albo wyciskamy z foliowego worka niewielkie kopczyki
Pieczemy, a raczej suszymy ok 45 minut

Nowa zabawka

Dostałam w prezencie od męża nową zabawkę - tym razem nie do robienia biżuterii ale kuchenną

Już odbyły się pierwsze testy: sok  z owoców, bezy i chleb.
Następna w kolejce pizza i mielenie mięsa