wtorek, 31 sierpnia 2010

Cielak w rozmarynie

Kolejna wersja cielęciny. Tym razem w postaci kotletów cielęcych bez panierki - z małą ilością tłuszczu do smażenia. Cielęcina sama w sobie do chudych nie należy. Pantera nie mogła poradzić sobie z niewielkim kawałkiem mięsa. Próbowała się przebić przez tłustą warstwę mięsa - w końcu się poddała.
Wracając do kotletów. Kroimy mięso w plastry i lekko rozbijamy. Nacieramy solą, pieprzem i rozmarynem. Podsmażamy kotlety, zlewamy tłuszcz z patelni a dolewamy wody i dusimy. W połowie duszenia dodajemy miodu. Zastanawiam się nad sosem do tego mięsa. Może dobry będzie mus z pieczonych jabłek?
Połączenie rozmarynu z miodem to moja recepta na zatrzymanie słońca i lata.

Brak komentarzy: