piątek, 5 lutego 2010

deser od Pani Kasi

Dostałam ten przepis na facebooku. Poniżej cytuje w całości to co Pani Kasia napisała jako swój komentarz do mojej wołowiny w piwie. 


"3 szklanki zimnego sciadlego mleka, 12 dag cukru pudru, 2 zoltka, 1 cukier waniliowy, 2 lyzeczko sproszkowanej zelatyny:
Zelatyne zalewasz 3 lyzkami wody i czekasz az napecznieje, pozniej rozpuszczasz ja wstawiajac garnuszek do goracej wody prawie gotujacej sie wody, Zsiadle mleko ubijasz mikserem do spienienia dodajac stopniowo zoltka, cukier puderi cukier waniliowy na koncu rozpuszczona ale nie goraca zelatyne cienkim strumieniem caly czas miksujac az powstanie jednolita lekko ciagnaca sie masa, ta wlewasz do komponierek i wstawiasz do lodowki, na 3, 4 godziny (mozna tez robic na nastepny dzien
Acha, ja probuje palcem po oslodzeniu, nie moze byc bardzo slodkie, smak musi byc taki lekko kwasny ale slodki (ale nie jak ulepek ;-)
Masz super deser, o smaku delikatnym, ludzie zgaduja co to moze byc :.....;-)"



Deser miałam zrobić w  zeszłą niedzielę ale tak się jakoś wszystko poukładało, że dopiero dziś się za to zabrałam...


Rzeczywiście robi się go bardzo prosto i szybko. Teraz tylko odsiaduje swoje w lodówce bo degustacja dopiero jutro.
Mam tylko jedno zastrzeżenie do przepisu. Potwornie przy miksowaniu to zsiadłe mleko się rozpryskuje!!! Cała podłoga, ja i ściany w mleku!!!:))) A mam jeszcze jedną uwagę. Trochę mała ta porcja:))) Tak na 5 małych miseczek....


Powstrzymuję się, żeby jeszcze nie skosztować tego ale może o północy chociaż odrobinkę zjem:))

2 komentarze:

katt pisze...

to ilosc podwoic :-)
No to bic w naczyniu z przykryciem , sa takie jak na smietane :-)
Pozdrawiam
Pani kasia ;-)

mokugomi pisze...

ilość składników nawet potroić następnym razem będę musiała:)))