środa, 13 stycznia 2010

rzymska sałata z mandarynkami

Bardziej rozbudowana forma podania rzymskiej sałaty:
kilka mandarynek - podzielone na cząstki oczywiście
pieczony filet z indyka smażony na miodzie ( czyli to co zostało mi z obiadu:) rozdrobniony (może i mógłby być w większych kawałkach ale jakoś tak sam się pokruszył :)
sałata rzymska
garść orzechów włoskich lekko pokruszonych
to wszystko wymieszane z sosem - śmietana, czosnek, pieprz i sól
i tyle
sałata zniknęła błyskawicznie więc nawet nie zdążyłam zdjęcia zrobić

2 komentarze:

Munhitsu pisze...

Pycha!

mokugomi pisze...

no i widać już kto przyczynił się w znacznym stopniu do szybkiego zniknięcia sałaty:)