czwartek, 21 stycznia 2010

Na styczniowe mrozy-hiszpańska tortilla

Potrawa bardzo sycąca i rozgrzewająca.

Kilka obranych i pokrojonych w plastry ziemniaków,
2 średnie cebule pokrojone w piórka,
garść kaparów.
dobra kiełbasa pokrojona w plasterki i wcześniej podsmażona ( może być również kabanos)
5 lekko roztrzepanych i doprawionych solą, pieprzem oraz ziołami prowansalskimi jajek.
Dla zaostrzenia smaku dodałam harrisę marokańską i ząbek czosnku.
Ziemniaki z cebulą wrzucamy na gorący olej, podsmażamy potem  zmniejszamy ogień i dusimy około 25 minut, aż ziemniaki zmiękną. Następnie wrzucamy je do jajek, dodajemy kapary, kiełbasę dokładnie mieszamy i wszystko razem smażymy. Zmniejszamy ogień do minimum i jeszcze trochę dusimy (ok 15 minut) Potrząsamy patelnią, by zobaczyć, czy na powierzchni dania nie pozostały płynne jajka (delikatnie!!!) Wtedy posypałam całość tartym parmezanem - może to mało hiszpańskie ale ładnie wyglądało i smakowało.
Przykładamy przykrywkę do omletu, obracamy patelnię do góry nogami, po czym ostrożnie z powrotem go na nią zsuwamy. To jest najbardziej ryzykowna operacja podczas przyrządzania tej potrawy:)) Poprosiłam o pomoc Mateusza bo mi nigdy takie operacje dobrze nie wychodziły.
Smażymy jeszcze przez kilka minut. Zdejmujemy tortillę z patelni i pokrojoną na trójkąty podajemy.
Podobno można  ją jeść również na zimno-mi  w takiej postaci średnio smakowało ale gorąca prosto z patelni - bardzo smaczna

Brak komentarzy: