poniedziałek, 4 stycznia 2010

Jadalna biżuteria

Tym razem coś na temat jeszcze mi  bliższy niż gotowanie - biżuteria.
Znalazłam coś co przypomniało mi o pierwszych zabawach z biżuterią - 10 lat temu, na zajęciach u Pana Marka Nieniewskiego  zrobiłam  kolczyki i bransoletkę  z suszonych jabłek.
Tu suszone owoce w zupełnie innych, bardzo apetycznych formach - projekty Cathy Wu
Naszyjniki z jabłek, pierścionki z gruszek i śliwek...
to co kocham biżuteria i jedzenie!
http://laprochainefois.blogspot.com/2009/06/dried-fruit-necklaces.html

Brak komentarzy: