sobota, 30 stycznia 2010

zakochałam się...

w projektach Nigel'a Coates'a - brytyjskiego architekta
Oto  mój dzisiejszy faworyt - taca do serwowania ciast, owoców i innych pyszności.
http://www.nigelcoates.com/project/big_shoom

Paluszki i bułeczki- przepis Babci Ani

3 dag drożdży rozrabiamy w misce z połową szklanki śmietany z dodatkiem łyżeczki soli i cukru.
W misce przygotowujemy 60 dak mąki, dwa całe jajka (całe - białko+ żółtko a nie całe ze skorupką)
10 dag masła i mieszamy razem z zaczynem drożdżowym.
Całość wyrabiamy na gładkie ciasto i zostawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Nagrzewamy piekarnik do 200 C.
Z ciasta formujemy paluszki, skręcane warkocze i inne dowolne kształty. Paluszki i inne układamy na blaszce, smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy czarnuszką, kminkiem, grubą solą....
Pieczemy. Nie wiem ile bo najpierw nastawiłam na 20 minut a potem dokładałam po 5 kilka razy.
W każdym bądź razie jak zobaczymy, że paluszki są rumiane można już je wyciągać i jeść.

Wołowina w piwie

Przepis Agnieszki Kręglickiej  dzisiejszych Wysokich obcasów - oczywiście lekko zmodyfikowany.
Kilogram wołowiny bez kości kroimy w kostkę. Mięso opruszone mąką i posolone smażymy na patelni.
W garnku na rozgrzanym maśle smażymy 2-3 cebule.
Do podsmażonego mięsa dodajemy trochę musztardy, łyżkę miodu, tymianek,  odrobinę zielonej pietruszki, pieprz i wlewamy trochę jasnego piwa.
Następnie całe mięso razem z całym sosem wrzucamy do gara z cebulą i dolewamy jasnego piwa do pełna.
Myślę, że dużo lepsze byłoby piwo domowej roboty...ale niestety zapasy się skończyły i jakoś mojemu mężowi nie śpieszy się do postawienia kolejnego.
Teraz mięsko ładnie się dusi...po mieszkaniu roznosi się smakowity zapach a ja robię się głodna...

czwartek, 28 stycznia 2010

Placki z czerwonej fasoli i ziemniaków

Gdy za oknem pada śnieg gotujemy ziemniaki i robimy z nich puree. Dodajemy czerwoną fasolę z puszki, czosnek, zioła prowansalskie, sól, pieprz, jajko, mąkę i z takiej masy obtoczonej w bułce smażymy kotleciki.
Podajemy gorące z łyżką zimnej, gęstej śmietany.



środa, 27 stycznia 2010

ale jaja!!!

Zrobiłam dziś sałatkę pod tytułem - jajka plus wszystko co mi wpadnie w ręce.
Tym razem w misce wylądowały (poza 5 ugotowanymi jajkami, pokrojonymi drobno) orzechy włoskie, kapary, ser żółty (gouda), ogórki kiszone, kiełbasa szynkowa z pieprzem - pokrojona w pseudokostki, ząbek czosnku, śmietana, sól, pieprz, zioła prowansalskie.
Smakuje bardzo przyjemnie ale nie jest to potrawa, która pomoże mi w odchudzaniu...

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Piwno-cebulowa zupa czyli Żubr u wodopoju

Poparzyłam sobie przełyk pierogami!!! Mój kochany mąż wychodząc z założenia, że piwo jest dobre na wszystko kazał mi schładzać przełyk lodowatym Żubrem. Wypiłam całe, przełyk znieczuliłam ale spawanie już mi jakoś nie szło. Nic tylko pozstało mi coś ugotować. Z Żubrem szumiącym w głowie ugotowałam żubrzą zupę. Wywar - kiełbasa pokrojona w kostkę, cebule uduszone na maśle razem z żółtą papryką to wszystko na kostce rosołowej z dodatkiem parmezanu, soli, pieprzu, czosnku... Do gotującej się zupy wlałam puszkę Żubra, Przydałaby się jeszcze gęsta śmietana albo mascarpone. Zupa będzie na jutro. Z grzankami z piwnej bagietki...
Piękny zapach.... W smaku delikatnie wyczuwalne piwo.... konsystencja rosołu ale nieporównywalnie lepsze niż rosół.



sobota, 23 stycznia 2010

Żubr w ulu czyli bagietki piwne z miodem

Zapasy Żubra mamy jeszcze na długie tygodnie więc dlaczego by nie użyć go do pieczenia?
Dziś wieczorem z pieczywa to zostało nam tylko pół suchej kajzerki, którą i tak już użyłam jako ekspozytor dla najnowszej broszki (wczoraj zrobiona taka długa szpila:)
Do Żabki nie miałam ochoty się wybierać...przy takim mrozie...-16 C!!! a jakieś pieczywo na kolację by się przydało...cóż trzeba było zabrać się za pieczenie
5 dag drożdży rozrobionych z mlekiem, odrobiną cukru i mąki- zostawione do wyrośnięcia
500 dag mąki, 2 łyżki oliwy, 1 łyżka miodu, 1 łyżeczka soli...troszkę tymianku i majeranku i najważniejsze- 250 ml jasnego piwa - ja użyłam Żubra. Może zioła już nie były konieczne ale jakoś nie potrafię się obejść bez dosypania czegoś:)
Mieszamy wszystkie składniki, wyrabiamy jakieś 10 minut a potem zostawiamy do wyrośnięcia.
Formujemy bagietki i zostawiamy jeszcze na blaszce do wyrośnięcia.
Potem już tylko pieczenie.....220C i jakieś dziesięć minut. Z takiej porcji wychodzą 4 bagietki.
Teraz idę pić resztę piwa

piątek, 22 stycznia 2010

ryż miodowy z kurczakiem

Może wyda Wam się ta potrawa dość dziwna ale mi bardzo odpowiada takie połączenie smaków.
Ryż, kurczak, miód, orzechy, morele, jabłka i czosnek
Ryż gotujemy na półmiękko. Ja używam teraz brązowego ryżu ale inne odmiany też mogą być dobre.
Na patelni podsmażamy piersi z kurczaka pokrojone w kostkę. Wcześniej zamarynowałam kurczaka w harrisie z oliwą, solą pieprzem i odrobiną czosnku.
Na patelni rozgrzałam oliwę i do takiej gorącej oliwy wlałam dwie wielkie łyżki miodu. Natychmiast do tego wrzuciłam pokrojone orzechy włoskie, suszone morele pokrojone w ćwiartki i wcześniej przygotowanego kurczaka. 2-3 minuty smażyłam mieszając drewnianą łyżką.
Do tej bulgoczącej patelni dorzuciłam ryż, posiekany szczypiorek, roztarty ząbek czosnku i jeszcze trochę miodu. Mieszałam jeszcze kilka minut dodając jeszcze odrobinę miodu i sosu sojowego.
Zmniejszyłam ogień (tzn numerek na płycie z 9 na 2:) i dodałam jeszcze pokrojone w cząstki jabłko.
Patelnię przykryłam i zostawiłam na jakieś chyba 10 minut... może więcej..może mniej....
Ta ryżowa potrawa dobrze smakuje jako dodatek do mięsa - na ciepło, na zimno  jako sałatka.
Takie słodko- mięsne pyszne coś:)))

czwartek, 21 stycznia 2010

Na styczniowe mrozy-hiszpańska tortilla

Potrawa bardzo sycąca i rozgrzewająca.

Kilka obranych i pokrojonych w plastry ziemniaków,
2 średnie cebule pokrojone w piórka,
garść kaparów.
dobra kiełbasa pokrojona w plasterki i wcześniej podsmażona ( może być również kabanos)
5 lekko roztrzepanych i doprawionych solą, pieprzem oraz ziołami prowansalskimi jajek.
Dla zaostrzenia smaku dodałam harrisę marokańską i ząbek czosnku.
Ziemniaki z cebulą wrzucamy na gorący olej, podsmażamy potem  zmniejszamy ogień i dusimy około 25 minut, aż ziemniaki zmiękną. Następnie wrzucamy je do jajek, dodajemy kapary, kiełbasę dokładnie mieszamy i wszystko razem smażymy. Zmniejszamy ogień do minimum i jeszcze trochę dusimy (ok 15 minut) Potrząsamy patelnią, by zobaczyć, czy na powierzchni dania nie pozostały płynne jajka (delikatnie!!!) Wtedy posypałam całość tartym parmezanem - może to mało hiszpańskie ale ładnie wyglądało i smakowało.
Przykładamy przykrywkę do omletu, obracamy patelnię do góry nogami, po czym ostrożnie z powrotem go na nią zsuwamy. To jest najbardziej ryzykowna operacja podczas przyrządzania tej potrawy:)) Poprosiłam o pomoc Mateusza bo mi nigdy takie operacje dobrze nie wychodziły.
Smażymy jeszcze przez kilka minut. Zdejmujemy tortillę z patelni i pokrojoną na trójkąty podajemy.
Podobno można  ją jeść również na zimno-mi  w takiej postaci średnio smakowało ale gorąca prosto z patelni - bardzo smaczna

czwartek, 14 stycznia 2010

Zimowe marzenie

Marzy mi się grzaniec - dobre czerwone wino, miód, kilka lasek cynamonu, goździki, pieprz, imbir, rodzynki, pomarańcze, migdały....

środa, 13 stycznia 2010

rzymska sałata z mandarynkami

Bardziej rozbudowana forma podania rzymskiej sałaty:
kilka mandarynek - podzielone na cząstki oczywiście
pieczony filet z indyka smażony na miodzie ( czyli to co zostało mi z obiadu:) rozdrobniony (może i mógłby być w większych kawałkach ale jakoś tak sam się pokruszył :)
sałata rzymska
garść orzechów włoskich lekko pokruszonych
to wszystko wymieszane z sosem - śmietana, czosnek, pieprz i sól
i tyle
sałata zniknęła błyskawicznie więc nawet nie zdążyłam zdjęcia zrobić

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Korzenny filet z indyka

Kilogramową pierś z indyka natarłam solą, cynamonem, czerowynym pieprzem, naszpikowałam goździkami i zielem angielskim.  Włożyłam mięso do naczynia żaroodpornego i z wierzchu obłożyłam je marynowanym imbirem w plasterkach. Piekłam ok 1,5 godziny - lekko zanurzone w wodzie i przykryte.
Zastanawiam się z czym podawać takiego indyka. Na jutro jest z kaszą gryczaną.
Myślę, że takie upieczone plastry mięsa podsmażę jeszcze jutro na miodzie.

czwartek, 7 stycznia 2010

Zielono mi

Tagliatelle szpinakowe, ze szpinakiem, kurczakiem podsmażonym z dodatkiem harissy, czerwoną papryką i dużą ilością parmezanu...






wtorek, 5 stycznia 2010

okruszki

Tyle zostało z piernikowego domku. Jak bajkowa Małgosia zjadłam pół piernikowego domku.
Tylko czekać aż pojawi się Wiedźma....


poniedziałek, 4 stycznia 2010

Jadalna biżuteria

Tym razem coś na temat jeszcze mi  bliższy niż gotowanie - biżuteria.
Znalazłam coś co przypomniało mi o pierwszych zabawach z biżuterią - 10 lat temu, na zajęciach u Pana Marka Nieniewskiego  zrobiłam  kolczyki i bransoletkę  z suszonych jabłek.
Tu suszone owoce w zupełnie innych, bardzo apetycznych formach - projekty Cathy Wu
Naszyjniki z jabłek, pierścionki z gruszek i śliwek...
to co kocham biżuteria i jedzenie!
http://laprochainefois.blogspot.com/2009/06/dried-fruit-necklaces.html

niedziela, 3 stycznia 2010

Manchego


Chciałabym skosztować jak smakuje ten ser...Nie widziałam go chyba ani w Almie, ani w Bomi....może ktoś wie gdzie można go kupić w Polsce?


"Jest to ser owczy wytwarzany w regonie Kastylia - La Mancha w Hiszpanii. Dojrzewa w naturalnych jaskiniach w przeciągu 3 miesięcy, a czasami nieco dłużej. Jest serem półtwardym o żółtej barwie. Środek sera ma drobne dziurki. W zależności od tego jak długo dojrzewa jego smak nabiera rozmaitej barwy od bardzo delikatnej i świeżej aż do niezwykle intensywnego zapachu wsi. Pozostawia posmak owczego mleka. Ser chroniony jest przez hiszpański system jakość DO. Do produkcji sera wykorzystywane jest tylko i wyłacznie mleko owiec Manchega, gdyż tylko ono spełnia wymagane normy."
opis pochodzi ze słownika kuchnia.tv

piątek, 1 stycznia 2010

Ciasto czekoladowe w Kolorach


To było ciasto czekoladowe...
Wolę w Kolorach ciasto czekoladowo-gruszkowe ale ono jest tak rzadko...




Polędwiczki korzenne

Polędwiczki rozbite, pokrojone w krążki, podsmażone i duszone w towarzystwie suszonych śliwek, moreli, cebuli. Doprawione mocno pieprzem, cynamonem, lekko solą, zielem angielskim i na przekór wszystkiemu parmezanem wymieszanym ze śmietaną.
W artystycznym szaleństwie dolałam jeszcze do tego odrobinę whisky
Podane z czosnkowymi grzankami.
Tylko deseru brakuje :)

Jedzenie z Magla

Magiel nie powalił jedzeniem ale tu nie o to chodziło. Sery ok, z wędlin - smaczny pasztet ale już sałatki...takie nijakie. Mogłam się przekonać, że nawet zwykłą sałatkę warzywną można popsuć...
Ważne, że muzyka dopisała no i oczywiście towarzystwo.
Publikuj posta