sobota, 19 grudnia 2009

Teczka

Ja też mam swoją teczkę!!
Jest ładna, fioletowo-brązowa z listkiem..a w niej przepisy...wydrukowane maile od mojej mamy, wyrwane kartki z zeszytu, wydrukowane przepisy z internetu, kartki z ELLE (kiedyś był taki dodatek - w każdym numerze jedna strona z przepisami - takie małe cztery kartki do wydarcia i plik listów zwanych instrukcjami obsługi torby.
Moja kochana Mama podając jakieś jedzenie dzieciom do Krakowa zawsze dodaje kartkę. Dopóki byłam w Krakowie sama nie było problemu. Potem moje rodzeństwo zaczęło studiować, pojawił się mąż i z wszystkimi trzeba się było dzielić gołąbkami, sałatkami, czekoladą, owocami...
Żebyśmy się nie pobili potrzebne są takie instrukcje...bo potem się okazuje, że brat zjadł moją czekoladę a ja jego kotlety:)))
Nie będę  teraz wklejała zdjęć oryginałów bo nie mam zgody autorki ale kto wie...

2 komentarze:

minikin pisze...

o zgodę się poprosi i się wstawi :)

Łucja pisze...

ale zgody można nie dostać i się wtedy nie wstawi ;-)