niedziela, 7 grudnia 2008

panga

Potrawa, która powstała z myślą o przedświątecznym odchudzaniu.

Filety z pangi natarte solą morską, pieprzem, czosnkiem smażymy na patelni. Delikatnie podsmażoną rybę podlewamy sokiem z całej cytryny i dusimy pod przykryciem. Ja dodałam jeszcze marynowany zielony pieprz - razem z zalewą i drobno pokrojony koperek.
Trochę obawiałam się pangi - po poprzednim spotkaniu z mało świeżą rybą, (którą w końcu zjadła Pantera) - ale ta była smaczna i nie śmierdziała!

Brak komentarzy: