wtorek, 15 lipca 2008

Mamałyga

Mamałyga to po prostu ugtowana drobna kaszka kukurydziana. Wrzucamy kaszę na wrzątek i gotujemy do konsystencji kaszy manny. Dodajemy podzcas gotowania sól i masło.
Ugotowaną wylewamy na talerze i jemy w zależności od upodobań z serem białym, zółtym, bryndzą, masłem, śmietaną, sosem gulaszowym , rybnym itd.
Przyzwyczajona byłam do jedzenia mamałygi na ciepło. W Rumunii okazało się, że często podawana jest na zimno -już z zastygniętą skorupką na wierzchu...bleee.
Niestety mamałyga jest bardzo tuczącą potrawą- Moja figura z dzieciństwa o tym najlepiej chyba świadczy:) Nie polecam dbającym o figurę :)

Brak komentarzy: