czwartek, 1 maja 2008

barany

Kwiecień to miesiąc baranów a więc i u nas z tej okazji pojawił się jeden.
Małe pokrojone martwe jagniątku już leży w zamrażarce i czeka na moje kolejne pomysły.
Zaczęłam od upieczenia żeberek. Dużo do nich nie dodawałam. Natarłam mocno czosnkiem, suszoną miętą, morską solą i odrobiną pieprzu.
Jedna wada takiego mięsa - jest tak tłuste, że nie nadaje się do jedzenia na zimno:(
Teraz zastanawiam się jaka część ciała barana pójdzie w sobotę do pieczenia na grillu.

Brak komentarzy: