czwartek, 24 kwietnia 2008

w oczekiwaniu na lawendę

Już ładnie się zielenią moje nowe krzaczki lawendy. Kilka nowych w tym roku przybyło i już czekam do czerwca kiedy pojawią się pierwsze pachnące kwiaty.
Szukając w internecie nowych odmian trafiłam na kilka sposobów kulinarnego wykorzystania kwiatów lawendy. Na pewno je wypróbuję.
Podobno można dodawać kwiaty lawendy pod koniec gotowania białego ryżu. Zastanawia mnie bardzo możliwość połączenia tego lawendowego ryżu z jakimś mięskiem. Może coś w rodzaju pieczonego schabu lub bitek wołowych? Kto wie...
Można również łączyć lawendę w białym serem. Tu nasuwa mi się wizja lawendowych naleśników. Farsz- biały ser, lawenda, cukier waniliowy lub miód a wierzch naleśnika posypany dodatkowo płatkami kwiatów...
Wypróbuję również lawendową nalewkę. Polecana na zimowe przeziębienia a i przy wiosennych i letnich pewnie pomoże.
Lawenda polecana jest również jako dodatek do gotowanej ryby... Chyba ta wersja do mnie nie przemawia. Może to przez to, że nie lubię gotowanych ryb.

2 komentarze:

Berthold Hanisch pisze...


Your means of telling all in this article is in fact good, every one be capable of simply be aware of it, Thanks a lot. gmail login

Helmut Dempewolf pisze...


Marvelous, what a blog it is! This blog provides useful information to us, keep it up. netflix sign in