sobota, 5 stycznia 2008

zupa oliwkowa

Pierwsze spotkanie z zupą oliwkową to jakieś 2 lata temu( może trochę więcej, może mniej) w Moment cafe na ul Józefa.
Świeżo otwarta knajpka, przyjemny wystrój i klimat miejsca, które sprawia, iż nawet patrząc cały czas na zegary( a jest ich w Moment cafe mnóstwo)nie liczymy czasu.
Zupa oliwkową tu serwowana zajęła 2 miejsce na Festiwalu Zupy w Krakowie).
Delikatny krem oliwkowy, z czosnkiem(ale niezbyt dużo,) serkiem mascarpone a to wszystko podane z pysznymi grzankami z pastą z czarnych oliwek. Zupę jedliśmy wiele razy- i mogę śmiało powiedzieć, że tylko raz nie była dobra(kucharz miał zły dzień albo za mało ugotwał i musieli rozcieńczać).
nie rozgryzłam jeszcze do końca tajemnicy tej zupy( tzn nie znalazłam tego gatunku oliwek, którego używają) więc moja wersja nie jest jeszcze doskonała chociaż bardzo smaczna.
Żołądek przypomina mi, że dawno nie jadłam tej zupy:)

Brak komentarzy: