sobota, 26 stycznia 2008

Pączki

Właśnie dostałam od mojej mamy przepis na pączki.Mam zamiar usmażyć w tym tygodniu. Tłusty czwartek w końcu się zbliża:)

Zamieszczam przepis w oryginalnej formie.Moje komentarze pojawią się jak już zrobię te pączki:)


Pączki - bardzo dobre - mojej babci ;-)

1/2 kg mąki
3 dag drożdży
6 żółtek
8 dag cukru
10 dag masła ( stopić)
łyżka alkoholu ( najlepsza czysta lub nawet spirytus)
1/4 l mleka
płaska łyżeczka soli
cukier wanilinowy.


wykonanie:
drożdże rozdrobnić z mlekiem lekko ciepłym i odrobiną cukru - mają wyrosnąć.
żółtka utrzeć z cukrem na puch. Połączyć z drożdżami i mąką, alkoholem i na końcu letnim masłem. Wyrobić do momentu , aż ciasto będzie gładkie , lśniące i nie będzie się przyklejać do ręki. Trochę to trwa;-)
Pozostawić do wyrośnięcia.
Wyrzucić na stolnicę , lekko rozwałkować ( kawałkami) , nakładać konfiturę lub różę pomieszaną z twardą marmoladą. Wykrawać szklanką pączki . Pozostawić do wyrośnięcia. Smażyć na smalcu - temperaturę sprawdzić za pomocą skrawka ciasta
Wykładać na papier , aby nadmiar tłuszczu wsiąkł . Zimne pączki posypać cukrem pudrem pomieszanym z cukrem wanilinowym lub polukrować i posypać skórką pomarańczową ( wcześniej taką skórkę trzeba sobie zrobić - usmażyć w syropie ;-)
I już można jeść . Czasem wychodzą bardzo dobre , a czasem trochę gorsze;-)
Smacznego .

1 komentarz:

Łucja pisze...

...tym razem wyszły "palce lizać" - tylko jak zwykle było za mało . Ale to nic - do czwartku jeszcze daleko;-)