poniedziałek, 19 listopada 2007

schab w pomarańczach

Zimno się zrobiło...szaro...buro...sennie. Pilnie potrzebuję jakiegoś jedzenia dodającego energii.
Na jutro wymysliłam schab w pomarańczach. Trochę słońca i ten niesamowity zapach pomarańczy, który kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia. Do tego orzechy i dobre wino.
Schab bez kości rozbijamy na średniej grubości kotlety. Lekko obsmażamy na patelni. Wyciskamy sok z 3 pomarańczy i wlewamy na patelnię. Można też dodac całe cząstki pomarańczy ale bez tej białej błonki. Schab dusimy w zalewie pomarańczowej. Długośc duszenia jeszcze jest nieokreslona- proces trwa nadal.
Moze jutro dopiszę.
Do tego duszonego dodajemy sól, pieprz, odrobinę włoskich orzechów. Zastanawiam się jeszcze nad sosem sojowym, lub miodem. Jakoś nie czuję jeszcze tego połączenia.
Teraz zanurzam się w zapachu duszonych pomarańczy.Jakoś tak się weselej od tego zrobiło.

1 komentarz:

Jaśkowa Rodzinka pisze...

oj, chyba jesteś moją bratnią dusza, koleżanko... też mam parę podobnych pyszności na specjalne okazje (p.s. dodałabym jednak miodu i odrobinę białego wina )