czwartek, 29 listopada 2007

sos marchwiowo - imbirowy-zadanie wykonane

Szybciej niż myślałam- zrobiłam ten sos. Oczywiście "trochę" jak zwykle zmodyfikowałam przepis. Stanowczo sos potrzebuje więcej imbiru, kardamonu trochę i dużo sosu sojowego.
W całości zabrakło mi miodu lub syropu klonowego.
Uwaga! Sos nie wygląda zbyt pięknie- nadaje się raczej na kolację przy świecach niż obiad. Przy pełnym słońcu czy mocnych żarówkach mógłby stracić trochę uroku.Je się wszystkimi zmysłami przecież...
Podałam go nie , z cykorią a z drobno porwaną sałatą lodową.
Smak oryginalny i chyba zwiększę ilość marchewki w kuchni.

niedziela, 25 listopada 2007

pijany farsz



Dziś kolejna wersja farszu do naleśników. Tym razem na ostro.
Czerwoną fasolkę wrzucamy na patelnię, dodajemy dobrą, pokrojoną w kostkę szynkę, pół cebuli, 2 ząbki czosnku(oczywiście ilości są orientacyjne- wszystko zależy od upodobań)
pół puszki ananasa(pokrojony w kostkę), koncentrat pomidorowy i mój przecier paprykowy(przepis podawałam jakiś czas temu). Dusimy wszystko ok 15 minut. Uwaga na fasolkę, żeby nie przypaliła się.Pod koniec dodajemy kieliszek czerwonego wina.
Rozgrzewamy piekarnik.
Naleśniki napełniamy farszem. Mozna dodać plastry żółtego sera do środka i na zewnątrz.
Zapiekamy naleśniki aż ser na wierzchu się roztopi a naleśniki będą lekko chrupiące.
Jemy oczywiście popijając czerwonym winem.

sobota, 24 listopada 2007

sos imbirowy

Przepis podany przez Martę Gessler. Przeczytałam i od razu poczułam zapach takiego marchwiowo- imbirowego sosu. Nie wiem, kiedy wykorzytam ten przepis ale musiałam go tu zapisać- inaczej by zaginął.

"1 średnia marchewka pokrojona, 1 łyżka startego imbiru, 3 łyżki octu ryżowego, 1 łyżka sosu sojowego, 1 łyżka wody, 3 łyżki oleju roślinnego

W blenderze zmiksować imbir i marchewkę. Dodać ocet, sos sojowy, wodę. Na końcu olej. Najlepiej smakuje z rzymską sałatą i cykorią."
(Wysokie Obcasy)
Myślę, że równie dobrze będzie smakował z wołowiną pieczoną lub innym czerownym mięsem.

sałatka owocowa

Brak słońca i zimno zwiekszyło zapotrzebowanie na owoce. W tym tygodniu już 3 raz jest sałatka owocowa. Dzisiejsza wersja wystąpiła w roli farszu do pysznych naleśników mojego męża. Sekretnego przepisu na naleśniki zdradzać nie będę ale składniki sałatki mogą się tu pojawić.
kilka tartych jabłek, rodzynki, orzechy, ananasy pokrojone w kostkę, puszka tzw mieszanki egzotycznej(mango, papaja, banany), duża łyżka miodu z mniszka i obowiązkowo cynamon. Na koniec dodałam jeszcze kilka mrożonych malin, które powoli rozmrażając się dodatkowo ochłodziły sałatkę.
Myślę, że do resztki sałatki dodam trochę różowego martini- będzie idealna na kolację.

poniedziałek, 19 listopada 2007

czekoladowy raj

Niesamowite jak duży kubek gorącej czekolady z pianką tak może poprawic nastrój.
Najlepiej smakuje z miodem z mniszka, z odrobiną cynamonu.
Ciemna, gorzka czekolada w płatkach, rozpuszczona w mleku. to wszystko zagotowane i ubite blenderem. Ślinka mi cieknie na samą myśl o tej czekoladowej piance.

Brak kreseczki nad c

Chciałabym wszystkich czytelnikow przeprosic, za to, że w najbliższym czasie w moich wypowiedziach nie bedzie kreseczki nad c w wyrazach, ktore tego potrzebuja.
Termin usunięcia usterki nie jest mi znany. Może jakiaś szarlotka, bądź sernik przyspieszą ponowne pojawienie sie c z kreseczką:)

schab w pomarańczach

Zimno się zrobiło...szaro...buro...sennie. Pilnie potrzebuję jakiegoś jedzenia dodającego energii.
Na jutro wymysliłam schab w pomarańczach. Trochę słońca i ten niesamowity zapach pomarańczy, który kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia. Do tego orzechy i dobre wino.
Schab bez kości rozbijamy na średniej grubości kotlety. Lekko obsmażamy na patelni. Wyciskamy sok z 3 pomarańczy i wlewamy na patelnię. Można też dodac całe cząstki pomarańczy ale bez tej białej błonki. Schab dusimy w zalewie pomarańczowej. Długośc duszenia jeszcze jest nieokreslona- proces trwa nadal.
Moze jutro dopiszę.
Do tego duszonego dodajemy sól, pieprz, odrobinę włoskich orzechów. Zastanawiam się jeszcze nad sosem sojowym, lub miodem. Jakoś nie czuję jeszcze tego połączenia.
Teraz zanurzam się w zapachu duszonych pomarańczy.Jakoś tak się weselej od tego zrobiło.