sobota, 13 października 2007

a miało być na dwa obiady....

Gulasz- kolejna wersja oczywiście na pysznej wołowince. Do tego puszka ananasa, papryka pokrojona w kostkę, ząbek czosnku, fioletowa cebula(dałam pół ale myślę, że spokojnie można dać więcej), koncentrat pomidorowy, papryczka chilli, lampka czerwonego wina( Frontera dziś więc do gulaszu również) i to wszystko dusimy...długo. Oczywiście jeszcze jakieś przyprawy..sól, pieprz, odrobina imbiru i cynamonu(ale naprawdę odrobina) i można jeść.

Brak komentarzy: