poniedziałek, 3 września 2007

Szarlotka - niespodzianka

i jest już przepis na szarlotkę-niespodziankę....
Najpierw składniki bo dużo tego i sama korzystam z przepisu na kartce bo wiek już podeszły i pamięć słaba....


Składniki na ciasto:
- 1 i 1/3 szkl. mąki
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki cukru
- 10 dag zimnego masła pokrojonego w kostkę
- 3 łyżki lodowatej wody
- 1/2 łyżeczki soku z cytryny lub octu jabłkowego
Ciasto się robi tak jak zwykłe kruche, tu nie ma co pisać nawet...

Nadzienie:

- 1,7 kg kwaskowatych jabłek (obrane, oczyszczone z gniazd nasiennych, pokrojone
w cienkie cząstki) wystarczy kilogram ale skoro ktoś chce się tak dokładnie trzymać przepisu to proszę bardzo, nie zabraniam:)

- 2/3 szkl. cukru
- 2 łyżki mąki
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu( więcej, więcej!!!) Stanowczo w przepisach podają za mało cynamonu!!!!

- 2 łyżki stopionego masła
No to wszystko trzeba ładnie wymieszać i tyle




Składniki kruszonki:
- 1 szkl. mąki
- 1/2 szkl. białego cukru
- 1/4 szkl. brązowego cukru
- 1 i 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 1/2 łyżeczki soli
- 6 łyżek zimnego masła pokrojonego w wiórki
Wymieszać sypkie składniki, potem posiekane masło i blenderem albo palcami porozbijać na malutkie kawałeczki.Całość powinna mniej więcej wyglądać jak mokry piasek..

To teraz co robimy?
Kruche ciasto po zagnieceniu wrzucamy do lodówki na pół godziny, żeby było szybciej to do zamrażarki.
Chłodne ciasto rozwałkowujemy i najlepiej do formy na tartę wkładamy.
Na to mieszaninę z jabłkami a na wierzch drobimy kruszonkę
i teraz pieczenie..Jakoś czas i temperatura pieczenia ładnie pasuje do mojego piekarnika( a to nie jest częste, naprawdę!) Jak napisali 40 minut w temperaturze 200 C a potem kolejne 40 w temperaturze 170 C , to tak piekę!no.... może plus, minus 5 minut ale nie więcej:))
Kruszonka jest przyrumieniona, środek miękki i lepki a ciasto kruche. Czyli ciasto idealne a ja jak nie przepadałam nigdy za szarlotkami tak tą się objadam:)
Szarlotkę można zrobić w wersji śliwkowej i jakiejś tam innej. Do tej pory tylko z węgierkami eksperymentowałam ale pewnie na tym się nie skończy:)

Brak komentarzy: