środa, 22 sierpnia 2007

To co bulwersuje gości

Czekolada i chilli
To połączenie jest zaskakujące dla wszystkich naszych gości.
Dziwne...tak niewiele potrzeba, żeby wywołać dyskusję na temat tego co z czym można jeść:))
Zwyczajna pierś z kurczaka -obsmażona na patelni duszona w czekoladowym sosie
Jak smaży się piersi wie każdy:)
podam tylko składniki na sos:
1 tabliczka czekolady
garść rodzynek,
1-2 maleńkie ostre papryczki( może być również ostra papryka w proszku
garść rodzynek
odrobina mleka lub wody do rozrobienia sosu.
w porywie można dodać kieliszek brandy:)

Podsmażone kurze cycki wyjmujemy z patelni i w sosie(tłuszczu, który został na patelni) na małym ogniu rozpuszczamy powoli czekoladę, dodajemy rodzynki i wodą lub mlekiem doprowadzamy sos do formy sosu a nie czekoladowej papki.
Uwaga-- papryczkę trzeba dodać na końcu--ona nie musi się przegryzać za bardzo:)))
Wystarczająco się przegryzie w żołądku.
Do sosu wrzucamy piersi i dusimy pod przykryciem aż mięso ładnie zmięknie i przesiąknie czekoladą.
Podawanie: solo:)
z sałatą i pieczonymi ziemniakami.
z pieczywem( Ta wersja chyba najbardziej smakuje mojemu mężowi-przynajmniej takie wnioski można wyciągnąć patrząc jak za pomocą chleba wyjada resztki czekoladowego sosu z talerza:))

Brak komentarzy: