niedziela, 19 sierpnia 2007

Tiramisu

Tiramisu...deser marzeń.
Mało jest miejsc gdzie można zjeść dobre tiramisu, zrobione na serku mascarpone, odpowiednio słodkie, odpowiednio nasączone alkoholem:) odpowiedniej wielkości i w cenie która nie zabija:)
Zamiast narzekać lepiej poświecić 0,5 godziny na zrobienie własnego tiramisu.Potem już zostaje tylko delektowanie się smakiem.


500g serka mascarpone( można go zastąpić drobno zmielonym białym serem połączonym ze odrobiną masła)

4-5 żółtek
300g biszkoptów
filiżanka kawy(mocna, rozpuszczalna)
kieliszek brandy
kakao lub czekolada w płatkach -do posypania.

Żółtka trzeba ubić z cukrem i serkiem mascarpone (ok 10 minut- aż cukier przestanie skrzypić) pod zębami:)
Na spód naczynia żaroodpornego wyłożyć warstwę biszkoptów nasączonych brandy i kawą(Uważajcie, żeby biszkopty za bardzo nie namokły bo nie dotrą w całości do naczynia:)
Na warstwę biszkoptów nakładamy warstwę masy serowej. Kolejna warstwa i biszkoptów i potem znowu masa serowa. Ilość warstw zależy od wielkości naczynia:)
Całość posypujemy kakao lub płatkami czekoladowymi.
Wkładamy do lodówki-najlepiej na kilka godzin- żeby całość się "przegryzła"
Po męczących godzinach oczekiwania z radością wyciągamy deser, dzielimy na porcje i jemy....jemy....jemy....
Uwaga!! Tiramisu ma jedną dużą wadę-- zawsze jest go za mało:)

Brak komentarzy: