wtorek, 21 sierpnia 2007

sprzątanie lodówki

Czasem trzeba posprzątać... również w lodówce powstają wtedy zapiekanki, sałatki- "Śmietniczki"
Zazwyczaj są jadalne...a nawet smaczne:)
Po sobotnim grillu poza ponczem został: bundz, 1 fioletowa cebula,szczypiorek, cebulka konserwowa, oliwki, resztka koncentratu pomidorowego, czosnek...
Dziś po powrocie z pracy mój mąż zastanie kolejną niepowtarzalną(tak, tak!:) wersję zapiekanki makaronowej.
Dzisiejsza zapiekanka Śmietniczka składa się z :
makaronu kokardki(błagam nie pytajcie o dokładną ilość-wrzuciłam do garnka to co zostało w opakowaniu:)
Makaron oczywiście należy ugotować.
pokrojony w kostkę bundz( zalany wcześniej oliwą z oliwek z doatkiem chilli)
Bundz był już trochę stary i śmierdzący...tfuuu przepraszam bundz był wspaniale aromatycznym dojrzałym serkiem:)
garść rodzynek,
garść słonecznika,
1 wcześniej wspominana cebula pokrojona w talarki
szczypiorek(również pokrojony drobno--w moim przypadku wyszło średnio drobno:)
oliwki,
cebulka konserwowa
nieszczęsna resztka koncentratu pomidorowego

To wszystko wymieszałam w naczyniu żaroodpornym, posypałam ziołami prowansalskimi, dodałam 2 ząbki czosnku...

i zapiekłam
Przed chwilą skończyłam jeść porcję próbną--jadalna, smaczna i ten ciągnący się bundz.....mniam
Wariacji na temat makaronu i resztek lodówkowych będzie jeszcze sporo.

Brak komentarzy: