wtorek, 28 sierpnia 2007

Becherovka

Nie będę podawała przepisu na Becherovkę( nie znam jeszcze) ale na takie małe dobre COŚ.
Pomarańcze- pyszne, słodkie i soczyste trzeba obrać -- i to jest najbardziej odpowiedzialne zadanie w tej "potrawie".Pomarańczki muszę być obrane w ładne cząstki i pozbawione tych okropnych białych błonek oraz innych niejadalnych części.No dobra pestki mogą zostać-chwilowo:)
Myślę, że poza pomarańczami nadają się jeszcze inne owoce..Może ananas? Mango? Cytryna?
W każdym bądź razie pomarańcze lądują na talerzu, zalane dużą ilością Becherovki( Nie wiedziałam, że potrafią tyle wypić:))
Takie pijane pomarańcze muszą odpocząć w zamrażarce - dłuuugooo muszą odpoczywać.
Jak sobie odpoczną można już je jeść- takie chrupiące, zmrożone...można posypać cynamonem
Deser wyśmienity i chętnie zjem jeszcze nie raz pod warunkiem, że nie będę musiała sama obierać pomarańczy:)
Co ciekawe-Becherovka w tym roku obchodzi 200 urodziny:)

Brak komentarzy: